Tczew i zachodni szlak żuławskich obiektów sakralnych
🡰 Przebieg i charakterystyka
64 km
Żuławy Wiślane, Pojezierze Starogardzkie
płaski, pagórkowaty
85% utwardzone (masa bitumiczna, płyty betonowe, kostki betonowe), 15% gruntowe (rodzime, szutrowe)
nieczynny most na Wiśle między Lisewem Malborskim, a Tczewem, możliwość występowania błota i kałuż na polnych drogach po obfitych deszczach
Opis trasy
Uwaga. Nieczynny most na Wiśle z Lisewa Malborskiego do Tczewa. Najbliższy most znajduje się w Knybawie (w Kończewicach należy skręcić w prawo, w drogą nr 22 i po drugiej stronie Wisły skręcić ponownie w prawo, w ścieżkę rowerową poprowadzoną wzdłuż Wisły w kierunku Tczewa).
Wyruszamy spod drewnianej kładki na Nogacie, od strony dzielnicy Malborka- Kałdowa i główną drogą kierujemy się na północ. Za wiaduktem kolejowym skręcamy w lewo i ścieżką rowerową zbliżamy się do miejscowości o nazwie Kościeleczki. Na północnym krańcu wsi, po prawej stronie drogi mijamy zabytkowy, drewniany dom z mansardowym (łamanym) dachem. 150 m za nim skręcamy w lewo i drogą tą dojeżdżamy do miejscowości Stogi. Przecinamy tory dawnej linii kolejowej nr 256 Szymankowo-Nowy Dwór Gdański i zatrzymujemy się po ok. 1,1 km, przy współczesnym kościele. Następnie przechodzimy w kierunku największego na Żuławach cmentarza mennonickiego, na którym zachowało się ponad 100 nagrobków. Dominują tu zdobione, piaskowcowe stele, a oprócz nich znajdziemy nagrobki granitowe, kamienne oraz cippus zwieńczony urną, należący do starszego gminy- Abrahama Regiera. Zwracamy również uwagę na rosnący na środku cmentarza ogromny dąb.
Po obejściu cmentarza w Stogach udajemy się w dalszą drogę, zostawiając kościół i cmentarz po prawej stronie. Za kościołem skręcamy w prawo, a po 200 m w lewo, w aleję wyłożoną początkowo brukiem. Przecinając rzekę Świętą, dojeżdżamy do alei szutrowej obsadzonej dorodnymi dębami. Po chwili zauważamy pierwsze, historyczne zabudowania Staryni. Dojeżdżamy do szosy, skręcamy w prawo i zatrzymujemy się przy zdobionym, murowanym budynku- siedzibie strażnika łowieckiego. Właściciel jest bardzo miły i szuka rozmówców, więc jeśli tylko będzie przed domem, możemy być pewni, że do nas podejdzie. Dodatkowo rozglądamy się dookoła i zwracamy uwagę na drewniane, dobrze zachowane domy.
Po chwili postoju, zostawiając siedzibę strażnika łowieckiego po lewej stronie, ruszamy dalej i dojeżdżamy do Tropiszewa. Kilkadziesiąt metrów za tablicą informacyjną z nazwą miejscowości, przed przydrożną kapliczką skręcamy w lewo, w drogę wyłożoną płytami betonowymi. Wyznacznikiem dalszego kierunku jest widoczna z daleka wieża średniowiecznego kościoła pw. św. Urszuli w Lichnowach. Po przybyciu do Lichnów, na głównym skrzyżowaniu z drogą Lisewo Malborskie-Nowy Staw możemy odpocząć na jednej z ławek, przy wiatraku- miniaturce. Po odpoczynku zwiedzamy kościół, który często jest otwarty oraz przyglądamy się drewnianej i murowanej zabudowie rozlokowanej dookoła świątyni.
Po zwiedzeniu kościoła wracamy do wiatraka- miniaturki i ścieżką rowerową kierujemy się do Lichnówek, gdzie zlokalizowane są pozostałości cmentarza ewangelickiego. W centrum wsi skręcamy w prawo, a po kolejnych 500 m w lewo. Drogą dojeżdżamy do Dąbrowy. Na drugim końcu wsi, zaraz za łukiem widoczne są mosty na Wiśle oraz Tczew. Zbliżając się w tym kierunku, docieramy do Lisewa Malborskiego i zatrzymujemy się przy zabytkowym kościele pw. św. Mikołaja, usytuowanym tuż przy drodze, po jej lewej stronie. Może trafimy tak szczęśliwie, że świątynia będzie otwarta, choć prawdopodobieństwo tego jest niewielkie. Obchodzimy obiekt dookoła i zwracamy uwagę na interesujący szczyt wschodni, wieżę i ścianę północną wraz z ossuarium.
Kolejny punkt naszej wycieczki zależny jest od stanu remontowanego mostu drogowego na Wiśle. W przypadku przejezdności udajemy się na drugi brzeg Wisły, do Tczewa. Most drogowy został oddany do użytku w 1857 r., a biegnący obok most kolejowy jest młodszy od niego o 34 lata. Obydwa mosty, na skutek poszerzenia polderów zalewowych, na początku XX w. zostały wydłużone o 3 przęsła. Długość każdego z nich to ok. 1080 m. W czasie II wojny światowej mosty były detonowane.
Zarówno z Lisewa Malborskiego, jak i z mostu drogowego na Wiśle, widoczny jest bulwar oraz część zabytków Tczewa. Skupimy się na zbudowanym w XIII w. kościele farny pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, z wystrojem barokowym, XIV-wiecznym, podominikańskim kościele pw. św. Stanisława Kostki, wieży ciśnień z 1905 r. oraz drewnianym wiatrak u typu „holender”, którego z daleka jednak nie widać. Będąc już w Tczewie, za mostem skręcamy w lewo, na bulwar nadwiślański, a następnie przedostajemy się pod obydwa kościoły. W zależności od dysponowanego czasu oraz możliwości zwiedzamy obiekty, a następnie udajemy się w stronę wieży ciśnień.
Wjeżdżamy w ul. Mickiewicza i przejeżdżamy przez rondo do ul. Dąbrowskiego. Na następnym rondzie, przed zdobionym, ceglanym budynkiem Urzędu Miejskiego, skręcamy w lewo i po 340 m jesteśmy już przy wieży ciśnień. Następnie wracamy do ronda i skręcamy w lewo, w ul. Wojska Polskiego. Przecinamy tory kolejowe linii nr 131 Chorzów Batory-Tczew i licząc od tego miejsca, po 400 m docieramy do drewnianego wiatraka typu holenderskiego. Zabytek nie jest zbyt pięknie usytuowany i skadrowanie go bez zbędnych, mało interesujących budynków jest raczej niewykonalne. Po próbach uchwycenia wiatraka ul. Wojska Polskiego wracamy nad bulwar. Schodząc całkowicie nad Wisłę mamy w zasięgu wzroku obydwa mosty, które z tej perspektywy prezentują się wyśmienicie.
Jadąc wzdłuż Wisły na południe, docieramy do mostu drogowego w Knybawie. Do Kończewic możemy kierować się wzdłuż drogi lub przez atrakcyjne krajobrazowo pola. Przekraczamy Wisłę i zaraz za mostem schodzimy po schodach w kierunku wału Wisły. Na dole skręcamy w prawo, a po 700 m wykonujemy ten sam manewr. Traktem tym dojeżdżamy do Kończewic, gdzie zwiedzamy kościół pw. Matki Bożej Wniebowzięcia, z charakterystycznym, smukłym, wysokim i drewnianym hełmem wieży. Oglądamy obiekt od zewnątrz, zwracając uwagę na wieżę, dwie płyty nagrobne Johanna Schulte i Jakoba Orlicha, przytwierdzone do muru po prawej stronie wejścia, a także na zdobione blendami, gzymsami i sterczynami ściany: południową i wschodnią oraz na ślad po nieistniejącym ossuarium, w dolnym fragmencie ściany wschodniej. Kościół powinien być otwarty, więc zaglądamy do jego wnętrza. Musimy jednak uważać na zamontowany wewnątrz świątyni czujnik alarmowy, którego reakcja jest niezwłoczna i po minimalnym przekroczeniu wyznaczonej tam linii, natychmiast uruchamiany jest bardzo głośny alarm (przetestowane).
Naprzeciwko kościoła znajduje się biegnąca na południe, połączona z główną szosą droga polna, w którą wjeżdżamy. Kawałek dalej przecinamy drogę nr 22 i prostym odcinkiem docieramy do szosy. Nie zmieniając kierunku, dojeżdżamy do Bystrza. Pedałujemy powoli, aby nie minąć cmentarza zlokalizowanego na początku wsi, po lewej stronie ulicy. Zachowała się tam gotycka kaplica cmentarna (ossuarium), w której zostały złożone kości poległych podczas wojny trzynastoletniej. Warto jest podejść bliżej i zerknąć do środka, na zarys zanikających polichromii. Po chwili postoju podjeżdżamy pod XIX-wieczny dom podcieniowy, usytuowany 200 m za cmentarzem. Choć jego stan możemy określić jako alarmujący, to warto pozostać tu chwilę i zerknąć na dekorowane drzwi, kolumny i detale podcienia.
Trzymając się cały czas tej samej drogi, jedziemy do kolejnej miejscowości, z kolejnym gotyckim zabytkiem. W położonej przy wale wiślanym wsi Mątowy Wielkie, mijając interesujący, stojący po lewej stronie ulicy, drewniany dom, odnajdujemy bez trudu kościół pw. śś. Piotra i Pawła. Charakteryzuje go kilka istotnych elementów: wieża, blendowo-sterczynowy, schodkowy szczyt wschodni oraz oryginalna, gotycka cegła i tu możemy pokusić się o odszukanie wyrytych na niej znaków wielkiej wody. Obchodząc obiekt dookoła, zwracamy uwagę również na istniejące tam nagrobki oraz stojący obok dom pielgrzyma z 1905 r. Wnętrze świątyni, oprócz barokowego wyposażenia kryje polichromowany strop. Mątowy Wielkie kryją również interesującą biografię Doroty Swartze (1347-1394), zwanej błogosławioną Dorotą z Mątowów lub Mątów Wielkich, której celem od młodych lat było prowadzenie życia zakonnego. Z zarysem biografii można zapoznać się na stronie o Żuławach.
Po zwiedzeniu kościoła zawracamy i po ok. 170 m skręcamy w prawo. Drogą tą dojeżdżamy do miejscowości Miłoradz i zatrzymujemy się przy następnym gotyckim kościele pw. św. Michała Archanioła. Kościół w Miłoradzu stracił swą wieżę podczas silnego wiatru, jaki miał miejsce w styczniu 1818 roku na Żuławach. Podobny los spotkał wówczas inne żuławskie kościoły, między innymi w Starej Kościelnicy, Gnojewie i Krzyżanowie. Obchodzimy świątynię dookoła i zwracamy uwagę na drewnianą dzwonnicę, usytuowaną przed wejściem, nagrobki znajdujące się na cmentarzu przykościelnym oraz zdobiony szczyt wschodni, na którym odnajdujemy blendę zawierającą malowidło przedstawiające Grupę Ukrzyżowania. Kościół w Miłoradzu często bywa otwarty, więc warto zajrzeć do środka i zwrócić uwagę na wyposażenie i malowany strop.
120 m za kościołem, na skrzyżowaniu skręcamy w prawo, a po 1,4 km w lewo. Jadąc cały czas drogą utwardzoną dojeżdżamy do Pogorzałej Wsi. Odwiedzamy tam widoczny po prawej stronie kościół pw. św. Mikołaja i w przypadku możliwości zwiedzamy jego wnętrze. Zwracamy również uwagę na słupek wyznaczający granicę Prus i Wolnego Miasta Gdańska umieszczony przy bramie. Możemy też podjechać kilkaset metrów dalej, trzymając się wału po lewej stronie drogi. Stoi tam ceglany budynek dawnej willi Carsten (dzisiejsze gospodarstwo rolne „Polhoz”), z interesującymi zdobieniami i bramą. Wracamy pod kościół i mijamy go z lewej strony. Ok. 300 m za nim znajduje się cmentarz ewangelicki związany z kościołem, który dawniej stał w innej części wsi. Przed cmentarzem stoi dawna szkoła. Ok. 400 m dalej, przy zbiorniku wodnym znajduje się wiata, gdzie możemy odpocząć.
W końcowym fragmencie wycieczki, w Kraśniewie mamy zaplanowane jeszcze dwa postoje. Najpierw zatrzymujemy się w centrum wsi, przy widocznym po prawej stronie drogi, zadbanym cmentarzu ewangelicko-mennonickim, z zachowanymi, grodzonymi kwaterami i jedną stelą z piaskowca. W ramach krótkiego odpoczynku przechodzimy na cmentarz i przyglądamy się bliżej nagrobkom.
Następnie zawracamy i po ok. 230 m, przed ceglanym budynkiem skręcamy w lewo, w drogę wyłożoną płytami jumbo. Powinien być tam drogowskaz z opisem Śluza Szonowo. Drogą tą dojeżdżamy do rozdroża, gdzie wybieramy lewy kierunek. Po 400 m skręcamy w prawo i prostym, polnym odcinkiem dojeżdżamy do drugiej po Białej Górze śluzy na Nogacie, zbudowanej w latach 1914-1916. Za nią znajduje się elektrownia o mocy 0,5 MW, oddana do użytku w 2009 r. Informacji o tym, jak i o innych systemach hydrotechnicznych na rzece Nogat możemy zaczerpnąć z tablicy informacyjnej tam umieszczonej. Jeśli widzieliśmy już pozostałe stopnie wodne na Nogacie, to na podstawie podobieństwa od razu stwierdzimy, że są to obiekty zbudowane w zbliżonym do siebie okresie.
Zawracamy i przed wałem skręcamy w prawo. Jadąc drogą gruntową wyjeżdżamy w Grobelnie. Stamtąd, bez zatrzymania wracamy do Malborka i kończymy wycieczkę.
Plik GPX
Daleko od Żuław
Jacek
Zbiór zdjęć z różnych części Polski i Europy.
Warto zobaczyć
Wycieczki w różnych regionach Polski i w państwach Europy.
Warmia
Mała architektura sakralna na tle krajobrazu to jeden z elementów historycznej Warmii.
Beskidy
Świetna alternatywa dla Tatr.
Góry Stołowe
Formy skalne tworzą tu labirynty i przybierają przedziwne kształty.
Karkonosze
Szlaki dookoła Karpacza.
Borne Sulinowo
Jedno z najmłodszych miast Polski kryjące wiele tajemnic.
Żuławy