2026-04-04. Pełnych nadziei Świąt Wielkanocnych
2026-03-28. Wierzby i mgła
2026-03-14. Na groblach
2026-01-31. Żydzia Góra zimą
2026-01-17. Małe Żuławy w śnieżnej odsłonie
Południowy szlak przez Żuławy i Powiśle
Wyruszamy spod drewnianej kładki na Nogacie, od strony dzielnicy Malborka- Kałdowa i kierujemy się na południe, w stronę mostu drogowego. Za mostem, trzymając się prawego brzegu Nogatu, opuszczamy Malbork. Przez Grobelno dojeżdżamy do drogi prowadzącej z Cis do Pogorzałej Wsi. Skręcamy w lewo, kierując się do centrum Kraśniewa. Zatrzymujemy się przy widocznym po lewej stronie drogi cmentarzu ewangelicko-mennonickim z zachowanymi, grodzonymi kwaterami i jedną stelą z piaskowca. W ramach krótkiego odpoczynku przechodzimy na cmentarz i przyglądamy się bliżej nagrobkom.

230 m dalej, przed ceglanym budynkiem skręcamy w lewo, w drogę wyłożoną płytami jumbo. Powinien być tam drogowskaz z opisem „Śluza Szonowo”. Drogą tą dojeżdżamy do rozdroża, gdzie wybieramy lewy kierunek. Po 400 m skręcamy w prawo i prostym, polnym odcinkiem dojeżdżamy do drugiej po Białej Górze śluzy na Nogacie, zbudowanej w latach 1914-1916. Za nią znajduje się elektrownia o mocy 0,5 MW, oddana do użytku w 2009 r. Informacji o tym, jak i o innych systemach hydrotechnicznych na rzece Nogat możemy zaczerpnąć z tablicy informacyjnej tam umieszczonej. Jeśli widzieliśmy już pozostałe stopnie wodne na Nogacie, to na podstawie podobieństwa od razu stwierdzimy, że są to obiekty zbudowane w zbliżonym do siebie okresie.

Wracamy do szosy w Kraśniewie i skręcamy w lewo. Po kilku km dojeżdżamy do Pogorzałej Wsi. Na jej skraju, przy zbiorniku wodnym znajduje się wiata i ławki, więc możemy chwilę odpocząć. Kawałek dalej zlokalizowany jest cmentarz ewangelicki związany z kościołem, który dawniej stał w innej części wsi. Kilkaset metrów za cmentarzem, przed istniejącym kościołem znajduje się skrzyżowanie. Możemy skręcić w lewo i zjechać do brzegu Nogatu. Możemy też wspiąć się na wał, skąd widoczny jest zamek w Malborku. W każdym bądź razie odwiedzamy kościół i w przypadku możliwości zwiedzamy jego wnętrze. Zwracamy również uwagę na słupek wyznaczający granicę Prus i Wolnego Miasta Gdańska umieszczony przy bramie. Jadąc ciągiem tej samej drogi, kilkaset metrów za kościołem, na chwilę zatrzymujemy się przed ceglanym budynkiem dawnej willi Carsten (dzisiejsze gospodarstwo rolne „Polhoz”) i przyglądamy się bramie wraz z detalami całego obiektu.

Za Pogorzałą Wsią kończy się asfalt i zaczyna polna droga, która po obfitych deszczach może być bardzo błotnista. W pewnym momencie szerokość drogi wzrasta nawet do kilkunastu metrów. Skrótem tym wyjeżdżamy na szosę, przy rezerwacie przyrody- Lesie Mątawskim. Trzymając się południowo-zachodniego kierunku docieramy do wału wiślanego i skręcamy w lewo, do miejscowości Piekło. Na pierwszym zjeździe do Wisły, skręcamy w kierunku rzeki. Jest to droga wyłożona płytami jumbo i dawniej prowadziła do przeprawy promowej z Piekła do miejscowości Małe i Wielkie Walichnowy. Pozostałości przeprawy widoczne są przy liniach brzegowych, po jednej i drugiej stronie Wisły.

Wracamy na szlak i skręcamy w prawo. Po ok. 170 m, po lewej stronie, w oddaleniu o ok. 140 m od głównej drogi usytuowany jest kościół pw. Chrystusa Króla w Piekle, wzniesiony w latach 1923-1928, z ryglową wieżą. Świątynia zbudowana została w pobliżu drugiego- ewangelickiego kościoła, który podzielił los wielu innych tego typu zabytków w r. 1945. W Piekle znajduje się również cmentarz ewangelicki, ale późna wiosna i lato nie są odpowiednimi porami na jego oględziny.

Po obejrzeniu kościoła przemieszczamy się w dalszym ciągu wzdłuż wału, drogą wojewódzką nr 605, którą dojeżdżamy do Białej Góry. Zwiedzamy tam monumentalny zespół śluz znajdujących się w newralgicznym punkcie, gdzie Wisła dzieli się na dwa ramiona: Wisłę, zwaną dawniej Leniwką i Nogat. Od tego miejsca zależało i nadal zależy bezpieczeństwo Żuław, a w przeszłości również i Gdańska. „Wielki Upust”, czyli ceglana śluza wałowa z podnoszonymi wrotami przeciwpowodziowymi, na której widoczne są dwie daty: 1852 (budowa) i 1879 (nadbudowa korony), umożliwia odpływ wody z rzeki Liwy.

Na Nogacie natomiast znajduje się śluza jednokomorowa, której zadaniem jest ochrona terenów położonych wzdłuż Nogatu, umożliwienie żeglugi rzeką Nogat oraz przepuszczanie w okresie, gdy poziom wody Wisły przekracza poziom wody w Nogacie, przepływu ze zlewni własnej Nogatu wodami Wisły.

Spacerując dookoła „Wielkiego Upustu” zwracamy uwagę na XIX-wieczne tabliczki wysokich wód umieszczone na murach śluzy, po jednej i drugiej stronie drogi. Zjeżdżamy również w dół, do styku Nogatu z Wisłą. Po drodze mijamy głaz wyznaczający od 1920 do 1939 r., na mocy traktatu wersalskiego, granicę trzech państw: Polski, Niemiec i Wolnego Miasta Gdańska, z wyrytymi na nim nazwami miejscowości: Danzig, Neuteich, Tiegenhof, Zoppot (Gdańsk, Nowy Staw, Nowy Dwór Gdański, Sopot).
Przed „Wielkim Upustem” skręcamy w prawo, w drogę wojewódzką nr 605 i jedziemy wzdłuż wału wiślanego. W chwili, gdy zobaczymy drogowskaz do miejscowości Benowo (w lewo) i Jarzębina (prosto), skręcamy do Benowa, w drogę wojewódzką nr 606. We wsi zauważamy wysoką wieżę kościoła pw. NSPJ i kierujemy się w jej stronę. W przypadku otwarcia świątyni zwiedzamy jej wnętrze, a po krótkim odpoczynku, zostawiając kościół po prawej stronie, drogą wojewódzką nr 602 ruszamy na dalszą część szlaku.

Kolejną miejscowością na trasie są Barcice. Jest to bardzo rozległa wieś, która w przeszłości podzielona była na trzy mniejsze miejscowości. Dlatego też w Barcicach zlokalizowane są dwa cmentarze mennonickie. Jest to dowód na to, że mennonici zasiedlali nie tylko Żuławy. Cmentarze są zadbane, a dojazd do nich jest oznakowany, więc bacznie musimy uważać na tabliczki informacyjne. Pierwszy z cmentarzy, rozlokowany na większej przestrzeni, oddalony jest 400 m od drogi nr 602, po jej lewej stronie. Drugi cmentarz, mniejszy, ale z większym skupiskiem nagrobków, zlokalizowany jest 900 m dalej, ok. 300 m od drogi nr 602, również po jej lewej stronie. Na tym cmentarzu, oprócz wielu nagrobków zachowały się dwie drewniane stele, a w pobliżu istniała kaplica mennonitów.

Po zwiedzeniu cmentarzy drogą nr 602 kierujemy się na południe. Dojeżdżamy do drogi wojewódzkiej nr 525 i skręcamy w lewo. Widoczna z daleka wieża neogotyckiego kościoła to Pomezańskie Sanktuarium Św. Rodziny w Ryjewie. We wsi przecinamy tory linii kolejowej nr 207 Malbork-Kwidzyn, a następnie dojeżdżamy do drogi wojewódzkiej nr 607 Sztum-Gurcz- ul. Grunwaldzkiej i skręcamy w prawo. Po chwili zatrzymujemy się przy charakterystycznym, ceglanym budynku przedszkola (dawna pastorówka). Na jego tyłach widoczna jest wieża neogotyckiego, poewangelickiego kościoła. Obchodząc świątynię dookoła, być może odnajdziemy znak, który wskaże nam producenta cegieł, z których został wybudowany kościół. Wspomniane wyżej sanktuarium zostało zbudowane w latach 1908 - 1909, na sztucznie usypanym wzgórzu i znajduje się 450 m za kościołem poewangelickim. Musimy więc wspiąć się na górę, by obejrzeć świątynię dokładniej. Na jej tyłach znajduje się cmentarz i kaplica pogrzebowa, a z prawej strony kościoła stoi plebania, zbudowana w tym samym okresie co sanktuarium. Następnie wracamy pod kościół poewangelicki i licząc od tego miejsca, po ok. 700 m zatrzymujemy się przy dwóch XIX-wiecznych cmentarzach ewangelickich, usytuowanych po lewej i prawej stronie ul. Grunwaldzkiej. Z prawej strony drogi, nagrobki rozlokowane są na długości ok. 120 m, lecz największe skupisko znajduje się tuż przy ulicy. Na cmentarzu usytuowanym po przeciwnej stronie drogi, zachowało się kilka tumb.

Drogą nr 607 wyjeżdżamy z Ryjewa i mkniemy przez las, a kolejną miejscowością na trasie jest Borowy Młyn. Dawniej we wsi znajdowała się XIX-wieczna kuźnia i gospoda „Hammerkrug”. Miejsce to zostało uwiecznione głazem z tablicą pamiątkową. Aby tam dotrzeć, w Borowym Młynie skręcamy w pierwszą za lasem drogę w lewo, wyłożoną kostką brukową, którą jedziemy ok. 170 m. W Borowym Młynie możemy spróbować odnaleźć pozostałości starego młyna nad zbiornikiem wodnym przy Postolińskiej Strudze.

Jadąc główną drogą, za Borowym Młynem ponownie pojawia się las. Za lasem, otwartą przestrzenią docieramy do drogi krajowej nr 55 i miejscowości Sztumska Wieś. Tam możemy zwiedzić neogotycki kościół z II poł. XIX w. oraz zatrzymać się przy głazie upamiętniającym podpisanie w tym miejscu, w r. 1635, rozejmu polsko-szwedzkiego.
Na północnym krańcu Sztumskiej Wsi, zaraz za tablicą informacyjną (Sztum 3, Nowy Dwór Gdański 41), skręcamy w prawo. Odcinek ten doprowadza nas do drogi asfaltowej. Skręcamy w lewo i dojeżdżamy do Sztumu oraz drogi wojewódzkiej nr 517. Skręcamy w lewo, a następnie kierujemy się na południowy brzeg Jeziora Zajezierskiego. Mamy tam ładne widoki na miasto, gdzie dobrze widoczny jest kościół i zamek.

Objeżdżamy jezioro ścieżką rowerową i na środku północnego brzegu zbiornika skręcamy w ul. Baczyńskiego. Przecinamy rondo, a po 70 m zatrzymujemy się i zwiedzamy cmentarz ewangelicki. Na skraju północnej części cmentarza zauważamy ceglaną, będącą w fazie niszczenia, wieżę ciśnień.

Wracamy do ronda i skręcamy w lewo. Po ok. 180 m dojeżdżamy do rynku, gdzie stoi kościół poewangelicki, który obecnie należy do Centrum Kultury Chrześcijańskiej „Alyem”. Stamtąd przemieszczamy się pod kościół pw. św. Anny i w miarę możliwości zwiedzamy jego wnętrze oraz cmentarz przykościelny. Następnie podjeżdżamy do położonych na wschód od kościoła pozostałości zamku znajdujących się na szlaku zamków gotyckich.
Około 120 m na wschód od zamku znajduje się droga biegnąca wzdłuż południowo-wschodniej linii brzegowej Jeziora Barlewickiego. Skręcamy w nią i opuszczamy Sztum, a następnie mijamy miejscowości Barlewiczki i Barlewice. Z jednego ze wzgórz widzimy bardzo ładnie prezentujący się kościół pw. św. Trójcy w Pietrzwałdzie, więc możemy zatrzymać się na kilka ujęć. We wsi, przed kościołem znajduje się wiata, która może być naszym kolejnym miejscem odpoczynku. Przy okazji, od zewnątrz zwiedzamy świątynię, zwracając uwagę na ciekawie ukształtowany szczyt wschodni, z oknami, fryzem i sterczynami.

Wracamy do głównej szosy i jedziemy nią w kierunku wschodnim do Kalwy. Przecinamy tory kolejowe linii nr 9 Gdańsk-Warszawa i po 2 km zatrzymujemy się pod średniowiecznym, z drewnianą wieżą, kościołem pw. św. Marii Magdaleny w Kalwie. W miarę możliwości zwiedzamy świątynię i cmentarz przykościelny.

Na głównym skrzyżowaniu w Kalwie wjeżdżamy na drogę wojewódzką nr 515 i kierujemy się w stronę Malborka. Mijamy wieś Jurkowice, a następnie dojeżdżamy do miejscowości Łabuń. Na początku wsi, zaraz za przystankiem autobusowym skręcamy w lewo, w drogę polną i tym odcinkiem docieramy do wiaduktu kolejowego w Dąbrówce Malborskiej. Przecinamy tory i zatrzymujemy się nad jeziorem Dąbrówka. Możemy tam chwilę pozostać i wsłuchać się w dźwięki natury.

Następnie przecinamy tory i główną drogą dojeżdżamy do Dąbrówki Malborskiej. Na łuku, przy cmentarzu znajduje się pierwsza z dwóch zlokalizowanych we wsi, neogotyckich kapliczek przydrożnych. 350 m dalej zatrzymujemy się przy kościele pw. św. Mikołaja. Obiekt powinien być otwarty, więc zaglądamy do środka. Przyglądamy się również nagrobkom i wolno stojącej dzwonnicy usytuowanej przed wejściem do kościoła. Od strony prezbiterium zwracamy uwagę na trzy daty umieszczone na szczycie: 1803, 1928 i 1959 r., informujące kolejno o budowie, przebudowie i remoncie kościoła. 450 m za kościołem stoi druga z kapliczek, więc jeśli mamy ochotę, to podjeżdżamy, a następnie wracamy pod kościół.

Przy kościele, po tej samej stronie drogi biegnie aleja utwardzona, w którą skręcamy. Doprowadza ona nas do stacji kolejowej w Gronajnach. Przecinamy tory linii kolejowej nr 9 Gdańsk-Warszawa i zaraz za wiaduktem skręcamy w prawo, a następnie dojeżdżamy do torów linii kolejowej nr 207 Malbork-Kwidzyn. Przedostajemy się na drugą stronę i piękną brukowaną aleją wracamy do Malborka.
DALEKO OD ŻUŁAW