Początki wiosny 2023 r. na Żuławach
2023-03-05
Żuławy Malborskie
30 km

Tak jak dwie ostatnie wycieczki z 17 i 18 grudnia 2022 r. głupio byłoby nazwać jesienią, podobnie i dzisiejszy wyjazd na Żuławy nie mógłbym nazwać zimą. O porach roku można mówić dużo i nic, ale wiadomo, że kalendarzowa i astronomiczna wiosna zaczyna się już za kilka tygodni. Oprócz dobrze nam znanych dat, na potrzeby meteorologów i klimatologów zostały ustalone jeszcze pory roku meteorologiczne, które zaczynają się na ok. 20 dni przed porami kalendarzowymi/astronomicznymi i przypadają zawsze na pierwszy dzień miesiąca. Taką meteorologiczną wiosnę mamy zatem już od 01 marca.
Można posunąć się jeszcze dalej i wymieniać pory roku termiczne, wyznaczane kryteriami średniej dobowej temperatury powietrza, a także pory roku fenologiczne, a tych jest aż 8. Jeśli więc pisze się zimą o wiośnie, latem o jesieni, a jesienią o zimie, to nic dziwnego w tym nie ma, a bynajmniej być nie powinno. Jakby tego nie określał, dzisiejsza pogoda należała zdecydowanie bardziej do wiosennej niż do zimowej. Wyraźny wzrost słonecznych dni w ostatnim czasie daje nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz cieplej, ale na prawdziwe ciepło zapewne będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. W końcu to dopiero początek marca, a śnieg potrafi padać nawet w kwietniu.
Obecny rok nie przyniósł nam prawdziwej zimy na Żuławach i tu można pozazdrościć wszystkim, którzy mieszkają na przeciwnym krańcu Polski, bo góry wyglądały i nadal wyglądają pięknie. U nas pierwszy śnieg spadł pod koniec astronomicznej jesieni, czyli już podczas meteorologicznej zimy i był to jak na razie jedyny mocniejszy akcent, który zresztą i tak nie przykrył wszędzie żuławskich pól. Szanse na biały marzec są niemal zerowe i dobrze, bo kto teraz chciałby tu zimę.
Mamy swoje urocze wierzby i urocze błoto na polnych drogach, ale po nich jeździ niewielu rowerzystów. Całkiem to zrozumiałe, bo na ścieżkach jest równiej, jest wyższa prędkość i nie ma konieczności czyszczenia roweru. W polach za to jest pustka i ukryty krajobraz, więc można sobie wybrać.
Dzisiejszy wyjazd na Żuławy zapoczątkowały promienie słońca przebijające się spod rolet. Chęć wyjazdu odpychał nieco silny wiatr, ale 15 km to niewiele utrudnień dzisiaj, bo drugie 15 km było już bardzo przyjemne. Słońce od czasu do czasu chowało się za kłębiaste chmury, z których mógł popadać śnieg, ale nie tym razem. Dobrze znane polne drogi w sporej części przymarznięte, ale pojawiały się też fragmenty błotniste. Niewielka część kałuż również zamarznięta i to niekoniecznie w miejscach zacienionych. Ogólnie, to można śmiało wybierać się na Żuławy i projektować sobie trasę drogami polnymi. Jeśli od czasu do czasu lubimy zatrzymywać się, np. w celu uchwycenia aparatem żuławskiego krajobrazu, to troszkę błota pod butami może nam pozostać 🙂.
Zobacz również
Daleko od Żuław
Jacek
Zbiór zdjęć z różnych części Polski i Europy.
Warto zobaczyć
Wycieczki w różnych regionach Polski i w państwach Europy.
Warmia
Mała architektura sakralna na tle krajobrazu to jeden z elementów historycznej Warmii.
Beskidy
Świetna alternatywa dla Tatr.
Góry Stołowe
Formy skalne tworzą tu labirynty i przybierają przedziwne kształty.
Karkonosze
Szlaki dookoła Karpacza.
Borne Sulinowo
Jedno z najmłodszych miast Polski kryjące wiele tajemnic.
Żuławy