2026-04-04. Pełnych nadziei Świąt Wielkanocnych
2026-03-28. Wierzby i mgła
2026-03-14. Na groblach
2026-01-31. Żydzia Góra zimą
2026-01-17. Małe Żuławy w śnieżnej odsłonie
2022-10-09. „Uśmiechnięte Drzewo”
Piękna jest nasza żuławska złota jesień i choć nie weszła ona jeszcze ze swoją mocą całkowicie, to już w niektórych rejonach Żuław widać, jak przejmuje inicjatywę. Spontanicznie, za sprawą pięknej, słonecznej i ciepłej niedzieli, MPŻ wybrał się na krótką wycieczkę rowerową, wykorzystując wolne popołudnie. W głowie przewijały się różne rejony Żuław i Powiśla, ale ostatecznie wybór padł na Pogorzałą Wieś- miejscowość, przez którą w tym roku nie wiodła żadna wycieczka rowerowa.
Wstrętne, małe owady szaleją już od kilku tygodni w Malborku i na Żuławach, a najwięcej ich jest w skupiskach drzew. Jadąc na rowerze, odbijają się wprawdzie od twardych elementów, takich jak kask i okulary, ale przyklejając się do ubrań, niechętnie je opuszczają. Nie pamiętam takich chmar od czasu kiedy zwiedzam Żuławy rowerem i dzisiaj przez te paskudztwa zrezygnowałem z kilku dróg i miejsc.
Wycieczka rozpoczyna się po godzinie 14:00 i tuż za Malborkiem szukam pierwszego zjazdu w przestrzeń za wał Nogatu.

Wyjeżdżając na drogę utwardzoną na końcu Grobelna, przejeżdżam nią kilkaset metrów, po czym skręcam ponownie w pola, w „obwodnicę” Kraśniewa.

Droga ta doprowadza do alei wierzbowej prowadzącej do śluzy Szonowo.

Nie mam dziś w planie śluzy, więc kieruję się w drugą stronę i główną, utwardzoną drogą docieram do pierwszych zabudowań w Pogorzałej Wsi i tam spędzam dłuższą chwilę.



Następnie zatrzymuję się na cmentarzu ewangelickim, po którym spaceruję kilka minut i tu oprócz innych nagrobków i kwater, które tam pozostały, moją uwagę skupiają: obelisk i padające na niego światło.




Obok cmentarza znajduje się dawna szkoła ewangelicka z 1909 r.

Kawałek dalej, za skrzyżowaniem z drogą prowadzącą do Miłoradza, zlokalizowany jest kościół pw. św. Mikołaja. W tym miejscu na dobre rozgościła się nasza polska złota jesień.



Po kilkunastu minutach ruszam w drogę powrotną do Malborka. W planie był powrót polną drogą przez Miłoradz, ale gęste drzewa oraz plaga owadów są odstraszające. W takim przypadku zadowolona może być tylko uśmiechnięta wierzba.

DALEKO OD ŻUŁAW