2026-04-04. Pełnych nadziei Świąt Wielkanocnych
2026-03-28. Wierzby i mgła
2026-03-14. Na groblach
2026-01-31. Żydzia Góra zimą
2026-01-17. Małe Żuławy w śnieżnej odsłonie
2012-10-07. Małe Żuławy Malborskie

Październikowa niedziela była kolejnym ciepłym, choć nieco kapryśnym dniem, gdyż momentami padał deszcz. Nasza wyprawa obejmowała nie tylko płaskie tereny, ale i fragment Pojezierza Iławskiego. Urokliwa trasa krajobrazu Małych Żuław Malborskich rozpoczęła się od stacji PKP Gronowo Elbląskie, do której dojechaliśmy pociągiem.
Wyjeżdżając z Gronowa Elbląskiego, skierowaliśmy się na południe, do Kępniewa. Zatrzymaliśmy się nad rz. Tiną, gdzie stoi zasłonięty roślinnością dom podcieniowy. Przez Zwierzeńskie Pole dojechaliśmy do skrzyżowania i kawałek dalej, przy wjeździe do Kępniewa, skręciliśmy w aleję brzozową, prowadzącą do cmentarza. Uroku alei dodaje kostka brukowa, a warto też przyjrzeć się pniom brzóz, gdzie średni ich obwód wynosi ok. 2 m. Na cmentarzu założonym w XVIII w., zachowało się sporo nagrobków: cippusy, stele, żeliwne krzyże i granitowy nagrobek rodziny Janzen.
Wróciliśmy do skrzyżowania i skręciliśmy w lewo, do Zwierzna. Na chwilę zajechaliśmy pod neogotycki kościół
pw. św. Michała Archanioła, nie wchodząc jednak do środka. Kawałek za kościołem, po prawej stronie drogi,
stoi murowana szkoła podcieniowa wzniesiona na przełomie XIX i XX w., rozbudowana w I poł. XX stulecia.
Budynek, z wystawką wspieraną przez 6 drewnianych słupów, w 1937 r. służył za schronisko Hitlerjugend.
Ok. 400 m
za szkołą, również po prawej stronie, stoi następny, XVIII-wieczny dom podcieniowy, z sześcioma kolumnami o kształcie
butelek. Poruszając się główną drogą, dojechaliśmy do XVIII-wiecznej
zagrody holenderskiej w typie kątowym, z nietypowo ustawionym podcieniem od podwórza. Musieliśmy skrycie
podejść bliżej, aby przyjrzeć się budynkowi- murowanemu, z wystawką oszalowaną pionowo, podtrzymywaną
przez 6 kolumn. Na końcu wsi zatrzymaliśmy się na cmentarzu ewangelickim, po czym ruszyliśmy w dalszą trasę.
Od Zwierzna do Stalewa prowadzi prosta, asfaltowa droga. Zbliżyliśmy się do granicy województw: pomorskiego i
warmińsko-mazurskiego, mając po lewej stronie widok na Pojezierze Iławskie i kościół w Jasnej. W Stalewie, mijając
przebudowany dom ze zlikwidowanym podcieniem, zatrzymaliśmy się na cmentarzu ewangelickim, na którym stoi
bardzo wysoka stela oraz fragment XVIII-wiecznej kolumny poświęconej Marii Gehrt. W niewielkiej odległości od
cmentarza, przy samej granicy Żuław i Pojezierza Iławskiego, stoi XVIII-wieczny, monumentalny, o trzynastu pomieszczeniach,
z fantazyjnym układem rygli- dom podcieniowy z wystawką o ośmiu słupach. Zbudowany został przez George'a Pöcka
dla Michaela Gehrta. Pojawiające się ciemne chmury zapowiadające deszcz, jeszcze bardziej wzbogaciły urodę tego
domu.
Opuściliśmy woj. warmińsko-mazurskie i jednocześnie Żuławy, co było odczuwalne przez wzniesienie, jakie pokonaliśmy
w drodze do Żuławki Sztumskiej. We wsi odwiedziliśmy cmentarz i odnowiony, gotycko-barokowy kościół pw. Jana
Chrzciciela. Wchodząc do środka budowli, przyjrzeliśmy się bliżej barokowemu wyposażeniu i polichromiom
przykrywającym strop.
Po krótkiej podróży Pojezierzem Iławskim, ponownie powróciliśmy na Żuławy. Na trasie Żuławka Sztumska-Krzyżanowo,
po lewej stronie drogi znajduje się miejscowość Złotowo. Skręciliśmy więc do wsi i po ok. 400 m zatrzymaliśmy się
obok XVIII-wiecznego domu podcieniowego o głębokiej wystawce z siedmioma słupami.
Po kilku minutach wróciliśmy
do głównej drogi i podążyliśmy do Krzyżanowa. Zwiedziliśmy tutaj gotycki kościół pw. św. Barbary z pięknym,
blendowo-sterczynowym szczytem od strony prezbiterium i XVIII-wiecznym wyposażeniem. Obok kościoła
znajduje się drewniana dzwonnica i stare nagrobki.
Z Krzyżanowa, przez Parwark dojechaliśmy do Klecia, pod monumentalny, XVIII-wieczny, dziewięciosłupowy dom z podcieniem od szczytu, zdobionym fantazyjnym układem rygli. Obecnie, budynek pełni funkcję świetlicy wiejskiej.
Z Klecia, nierówną kostką brukową, mijając po lewej stronie Bazę Lotnictwa Taktycznego, pomknęliśmy do Królewa.
Przecięliśmy drogę nr 22 Malbork-Elbląg i po kilkuset metrach, mijając gotycką kapliczką nieszczęśliwie oklejoną
klinkierem, zatrzymaliśmy się w parku założonym na przełomie XVIII i XIX w. Na terenie parku rośnie kilkadziesiąt
jesionów i lip, kilkanaście klonów, kilka kasztanowców, dębów i topól. Najbardziej wyróżniającym się drzewem jest
ogromna brzoza wpisana w
rejestr pomników przyrody. Z parku rozlega się bardzo ładny widok na XIX-wieczny kościół pw. św. Mikołaja
z krzywą, odchyloną o kilkadziesiąt cm od pionu- wieżą, pod który również podjechaliśmy. Na cmentarzu przykościelnym
znajdują się dwie fantastyczne, rokokowe stele. Po opuszczeniu terenów kościoła skierowaliśmy się do drogi nr 22, gdzie w niewielkiej odległości od niej, stoi dom z małym, wgłębnym podcieniem, a stamtąd wróciliśmy prosto do Malborka.
Zobacz również:
DALEKO OD ŻUŁAW